MICHAEL KORS FOR MEN


Kiedy na damskiej toaletce zapachy zajęły już całe podium i brak na nim miejsca na kolejne szklane arcydzieła, zabrałam się za uzupełnianie męskiego arsenału. 


Tam w łazience miejsca jest znacznie więcej i swobodnie wypełniam go przy każdej dobrej okazji. A uwierzcie mi ja znajdę okazję dobrą na wszystko.


Tym pierwszym zapachem, który zasługuje na uznanie jest Michael Kors For Men. Tak prosto, a jak zaskakująco w połączeniu ze skórą. Zapach jest bardzo intensywny, mocny, wręcz nasuwa się określenie męski. Taki klasyczny, jednak w tym niesłychanie ponadczasowy. Zmienia się na skórze pod wpływem ciepła i ph, jednak nie blednie, a jakby zyskiwał w swej sile.


 „Wierzę, że w dzisiejszych czasach mężczyźni myślą w inny sposób o stylu. 
Doceniają luksus i prostotę i chcą czuć się wygodnie. 
Pragną być mocni i seksowni i to jest filozofią, której użyłem, 
by stworzyć moje pierwsze dla nich perfumy.
 Michael to zapach luksusowy, który przemówi zarówno do mężczyzn, 
jak i do ich kobiet”
- mówi Michael Kors



Mieszanka Michael Kors for Men to zapach stworzony w 20014 roku.  Jego twórcą jest Harry Fremont. Spod jego ręki wychodziło wiele niesłychanych kompozycji dla Estee Lauder, Juicy Couture, Zegna, CK, DKNY, Giorgio Armani, Lancome czy dla Toma Forda... Sama mieszanka jest mocno orientala, z drzewnymi akcentami.


To zapach inspirowany życiem nie byle jakim, ekskluzywnym, samej śmietanki towarzyskiej. Powstał z myślą o mężczyźnie który nie traci czasu, żyje pełnią życia, prowadzi aktywny tryb i łączy miejskie wyrafinowanie z męską zmysłowością i surowością. Taki jest właśnie Michael Kors For Men.


Zapach rozpoczyna się bukietem świeżej nuty bergamotki. Jej wyraz podkreślony został ziołowymi niuansami w postaci naturalnej żywicy elemi, tymianku i czarnego pieprzu oraz motywującej i podbijającej akcent kolendry i anyżu gwiazdkowego. Ciepła nadaje mieszance kadzidło, paczula, drzewo sandałowe i ukryte w głębi piżmo.


Nuty zapachowe:
nuta głowy: bergamotka, egzotyczne korzenie
nuta serca: kolendra, cynamon, anyż, tymianek, estragon
nuta bazy: tytoń, zamsz, kadzidło, drzewo sandałowe, paczula 



3 komentarze:

  1. Kors nigdy nie zawodzi :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Nie znam zapachu, ale myślę, że by mi się spodobał. :)

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe czy mojemu by podpasowały ;)

    OdpowiedzUsuń