RÓŻ DO POLICZKÓW SISLEY l´Orchidee


http://www.kadikbabik.pl/2015/08/roz-do-policzkow-sisley.html

Markę Sisley doceniam najbardziej za kosmetyki do pielęgnacji oraz te do makijażu, które mimo wszystko kładą ogromny  nacisk na pielęgnację. Z tego słynie Sisley, że największą uwagę skupia na tym aby poprawić naszą kondycję skóry, a następnie nas upiększać. Ja to ogromnie doceniam, bo za tym idzie naturalność i delikatność. To para doskonała, która się uzupełnia. Zadbana i zdrowa cera nie potrzebuje wiele dalszej pracy i upiększania. Wystarczy kilka minut aby podkreślić zdrową cerę lekkim makijażem. Dlatego dziś przychodzę z dwoma niesamowicie delikatnymi kosmetykami kolorowymi. Idealnie na koniec lata, aby utrzymać piękny wygląd naszej skóry po lecie.




Róż rozświetlający w postaci palety Sisley Orchidea to coś absolutnie uroczego. Orchidea występuje w dwóch wariantach kolorystycznych. Różowy to zdecydowanie odcień na zimę, ta w tonacji brzoskwiniowej będzie doskonale  pasować na lato i czas w którym nasza skóra jest opalona i pełna blasku od słońca. Ciężko kobiecie przejść obojętnie obok tak pięknego produktu. To połączenia subtelnego i zmysłowego koloru z idealnie uzupełniającymi się fragmentami z drobinkami rozświetlającymi. Pigmentacja jest bardzo dobra, a centralna część to drobinki  delikatnie opalizujące, po nałożeniu na buzię zostawiają perłowe wykończenie. Za piękny kolor na naszych policzkach odpowiada sprytnie połączona w całość kombinacja Orchidei.


''Orchidea poprawia koloryt skóry i nadaje jej blask. 
Aplikację różu można stopniować aż do osiągnięcia pożądanego rezultatu.''









''Skóra jest rozświetlona i jednolita od jednego pociągnięcia pędzelkiem.
Zapewnia ładny efekt i daje poczucie lekkości.''


Bardzo często jakość nie idzie w parze z urokiem. Wielokrotnie zawiodłam się na produktach pięknych, ponieważ okazywały się bezużyteczne. Dlatego niezwykle miło mi powiedzieć, że jestem  zachwycona jakością i trwałością Orchidei. Róż zamknięty jest w eleganckim puzderku z lusterkiem, a na całej frontowej powierzchni mamy pasy z wydrążonym zarysem orchidei. Opakowanie jest obłędne!

Środek to kolejny powód do zachwytów. Brzoskwiniowa tonacja wpisuje się doskonale w moją wizję makijażu latem i nieco po lecie. Kiedy daleko nam do bladości, a na twarzy widać nadal muśniętą skórę słońcem. Róż doskonale modeluje, nadaje świeżości i sprawia, że skóra wygląda na gładszą i jednolitą.  Dedykowany do każdego rodzaju cery i na każdą porę roku. Odcień koralowy załamany został brązem i przeplata  złotawe drobinki. Niesamowicie wydajny, mimo częstej aplikacji nadal widać kształt i zarys Orchodei. 






Ten róż idealnie wpisuje się w moje upodobania kolorystyczne. To właśnie po takie zestawienie sięgam najczęściej i w takich kolorach na policzkach czuje się najlepiej. Ujmuje to lat i dodaje dziewczęcości. Róż na zawsze w moim odczuciu pozostanie kolorem  absolutnej romantyczności. A podkreślone nim policzki sprawiają, że odejmujemy sobie pokaźną sumę. W bardzo prosty sposób możemy stopniować kolorystykę na naszej buzi. Możemy śmiało nakładać go na bronzer, a w takim duecie również wygląda pięknie i dostajemy niesamowity efekt rozświetlenia i podkreślenia. Długo utrzymuje się na naszej skórze bez konieczności poprawiania.

 ''Potrójny zestaw w jasnych tonacjach został zaprojektowany specjalnie, aby nadać twarzy piękny koloryt i kształt. Trzy delikatne i lekko perłowe barwy odbijają światło i nadają blask naturalnego słońca.'







Dziewczyny znacie ten produkt? 
Ja osobiście bardzo polecam róże marki SISLEY, zwłaszcza jak lubicie produkty piękne i skuteczne.

13 komentarzy:

  1. Makijaż będzie perfekcyjnie zrobiony tego jestem pewna :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Przepiękne opakowanie i wytłoczony wzór.

    OdpowiedzUsuń
  3. Nie znam, ale wyglądają jak dzieła sztuki <3

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. o tak, poprawią humor co rano :)

      Usuń
  4. Ten jasny jest mega! Chociaż tak cudownie wygląda, że szkoda używać ;D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Madzia dokładnie!!!! A co ciekawe, ten jasny był używany jeszcze przed zdjęciami, a zupełnie tego nie widać na powierzchni :)

      Usuń
  5. Ale cacuszka :) Jeszcze to urocze opakowanie! :)

    OdpowiedzUsuń
  6. Bardzo fajne kolory :))

    OdpowiedzUsuń
  7. urocze, orchidea to mój ulubiony kwiat, Sisley mnie oczarował :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Bardzo lubię różową wersję i mam wrażenie, że nigdy się nie skończy - tak, mam już ponad rok i tłoczenie nadal jest obecne!

    OdpowiedzUsuń
  9. Piękne aż żal używac ;)

    OdpowiedzUsuń