ZACZYNAMY MALOWANIE


http://www.kadikbabik.pl/2015/04/zaczynamy-malowanie.html
OSŁONKI - IKEA PĘDZLE - HAKURO, DONEGAL, EVERYDAY MINERALS

Sama dość niedawno odkryłam potęgę dobrych pędzli. Teraz nie wyobrażam sobie jak przez wiele lat mogłam nakładać podkład tylko palcami, a róż tandetnym załącznikiem w postaci gąbeczki. Ale jak to mówią na naukę nigdy nie jest za późno. Dziś czuję się tak, jakbym zaczynała pisać tego bloga na nowo, tak po raz pierwszy. Chce przekazać Wam podstawy, a raczej wyznaczyć fundamenty makijażu. Teraz wiem, że sedno tkwi w pędzlach. Są podstawą dobrego makijażu. Bez nich nie damy rady czarować.








Do wykonania makijażu potrzebujemy:

PĘDZEL DO PODKŁADU - jednak są i tacy, którzy wolą nakładać podkład palcami. Ja sprawdziłam chyba wszystkie możliwe sposoby dostępne dla zwyczajnego śmiertelnika. Palcami nakładałam podkład przez wiele lat, jednak, żeby się nie brudzić przeszła na wyższy level i teraz nie umiem żyć bez podkładu nałożonego pędzlem. Miałam jajeczko BeautyBlender, jednak na dłuższą metę nie odpowiada mi pożeranie przez niego 3/4 mojego DROGIEGO podkładu. Jak używam coś zwyczajnego jak RIMMEL to śmiało niech go jajeczko chłonie, ale te na które wydaje z ciężkim sercem dużo, po prostu mi szkoda.


Pędzle do podkładu/pudru które posiadam są takie :



 HAKURO H50S cena ok 25zł

fany pędzel na zasadzie stemplowania, im bardziej kłopotliwa cera tym mocniej musimy wgnieść podkład w cerę. Niestety, wiem jak to źle brzmi, ale do takich cer trądzikowych jest dobry.


HAKURO H18 cena ok. 19zł

Do cery bez większych problemów ten jest idealny. Ładnie nim zamaskujemy drobne zaczerwienienia i żyłki. Do tego nie połyka tak dużej ilości podkładu.








BDELLIUM 995 cena ok. 82zł
Ja używam od dawna kabuki, który dostałam od koleżanki, przywiozła mi go z Portugalii i jest doskonały. Takim najbardziej przypominającym ten mój jest ten model z Bdellium Tools. Delikatnie dotykam powierzchnię pudru prasowanego i kilkoma ruchami nanoszę bardzo delikatnie na buzię. Oczywiście możecie znaleźć dobry pędzel kabuki za niewielkie pieniądze.








 Makijaż oka wykonuję z pomocą:

Tu możecie mieć 10 albo 1. Szczerze do makijażu dziennego używam jedynie jednego płaskiego pędzla do nakładania jasnego cienia aby rozświetlić powiekę. Ale jak już chce wykonać coś piękniejszego potrzebuję troszkę więcej pędzli. Do makijażu oka mam wszystkie pędzle z Everyday Minerals. Pierwszy używam albo do kresek, albo do zarysowania brwi. Jest niesamowicie miękki i z łatwością możemy prowadzić nim kreski. Płaski do nakładania cieni to mój ulubiony, mam identyczne 4, abym mogła nakładać kilka cieni na raz (brązy, beże, biel oraz szarości). Pędzelek, który widzicie jako 3 to pędzelek, którym maluje dolną powiekę, zazwyczaj jasnym brązem. 4 pędzelek to ideał do nakładania cieni w kącik oka aby rozświetlić nasze spojrzenie. Na samym końcu pędzelek do rozcierania. Ładnie kilkoma ruchami łączymy ze sobą wszystkie nałożone odcienie. Pędzle Everyday Minerals mam od kilku lat i nigdy mnie nie zawiodły. Uwielbiam ich miękkość.




Pędzle do różu i bronzera:

Tu też króluje Everyday Milerals. Do bronzera używam ściętego płaskiego pędzla.To nie jest pędzel stricte do bronzera, jednak ja go bardzo polubiłam w takiej roli i po prostu sie u mnie sprawdza.



Do różu natomiast mam kilka pędzli, 2 kabuki z DIORA, które używam do brzoskwiniowych odcieni, a moje pozostałe pędzle z Everyday Minerals, takie malutkie używam do tych różowych kolorów różu prasowanego. Wam wystarczy jeden z tych podanych przeze mnie.




To chyba wszystkie pędzle których używam i które Wam polecam. Miałam bardzo dużo różnych modeli, jednak ostatecznie gdybym musiała ograniczyć się do kilku to byłyby to te modele:

Pędzel do podkładu łezka
Pędzel kabuki do pudru prasowanego
Jeden dobry pędzel do makijażu oka (najlepiej płaski)
Pędzel do brwi
Jeden pędzel do bronzera i różu w podobnych odcieniach


i to wszystko czego Wam potrzeba.





Na sam koniec zostawiam bardzo istotny fakt! O pędzle trzeba dbać, aby włosie było czyste i miękkie. A zwłaszcza, jeśli macie problemy z cerą i trądzikiem musicie systematycznie sterylizować pędzle i myć. Ja moje myje raz na 2 tygodnie, te do podkładu częściej. A siostra sterylizuje mi je w specjalnych preparatach, aby bakterie na pewno w nich nie zamieszkały. Dobrym i sprawdzonym sposobem jest też CAREX, który możecie znaleźć w większości sklepów, a posiada działanie antybakteryjne i świetnie sobie radzi z naszymi pędzlami.



Polecacie jakieś pędzle, które powinnam sprawdzić?


34 komentarze:

  1. Świetny wpis :) Ja dopiero niedawno zaczęłam przygodę z pędzlami, kusi mnie wypróbowanie w końcu tych do podkładu - obecnie nakładam gąbeczką i jestem całkiem zadowolona.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To efejt jest bardzo podobny :) ale gąbeczka zjada duzo podkładu i tego nie lubię :(

      Usuń
  2. Przypomniałaś mi, że jutro muszę wyczyścić swoje pędzle :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Niezła kolekcja, moja przy Twojej właściwie nie istnieje! ;))

    OdpowiedzUsuń
  4. Muszę koniecznie zaopatrzyć się w Carex! :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Kasia myslałam o Tobie jak pisałam ten wpis, ale porozmawiamy na żywo na ten temat w maju :******

      Usuń
  5. Ja do podkładu używam Hakuro H50, ale wygodniej jest mi ostatnio nakładać podkład palcami :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. to ja mam ten sam tylko w wersji mini HAKURO 50S :)))) koniecznie go sobie sprawdz :)

      Usuń
  6. Też używam osłonek z Ikei jako organizera do pędzli :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. hihi to najbardziej urocze mieszkanko dla pędzli :))))

      Usuń
  7. Super kolekcja, do podkładu lubię Hakuro H50, ale kusi mnie też Beautyblender :D
    Używałaś może?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Miałam jajeczko BeautyBlender, jednak na dłuższą metę nie odpowiada mi pożeranie przez niego 3/4 mojego podkładu :(

      Usuń
  8. Powinnam powiększyć swoją kolekcję co najmniej o pędzel do podkładu ;)

    OdpowiedzUsuń
  9. nigdy jeszcze nie używałam pędzelków do malowania :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. ja kiedyś też tak miałam :)

      Usuń
  10. Ja odstawiłam pędzle do podkładu na dobre i od kilku dobrych miesięcy nakładam podkład gąbeczkami z Real Techniques i Beauty Blender, które Ci jak najbardziej polecam! Ja osobiście zakochałam się w efekcie jaki otrzymuję - delikatny, bez smug, najcięższy podkład wygląda naturalnie bez żadnego efektu maski. Na moim blogu znajdziesz recenzję gąbeczki Real Techniques. Niezbędnym dla mnie pędzlem jest ten z Hakuro H79, o którym też pisałam :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Tej z Real Techniques niestety nie miałam, muszę sobie ja sprawdzić :))))) i lece tego HAKURO wygooglować :)

      Usuń
  11. Dokładnie, podstawą makijażu jest dobry pędzel. Już nie wyobrażam sobie nakładania podkładu rękami... Muszę jednak przyznać, że ich mycie bywa dość "skomplikowane"... Ostatnim razem kiedy myłam pędzle jeden z nich mi po prostu zgnił i nie mam pojęcia co zrobiłam źle. Domyślam się, że to kwestia tego, że pędzel był po prostu tani, więc nawet nie było żal go wyrzucić. Tym razem testuję pędzle z Elite i na razie je sobie chwalę. Muszę wypróbować te z Hakuro, bo wszyscy je ostatnio polecają :))

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bo są DOBRE i tanie, chyba najtańsze pędzle z tych lepszych :) Ja bardzo lubie HAKURO :)

      Usuń
  12. Ostatnio siostra mi sprezentowała kolekcję pędzli i mają się świetnie ale nie zawsze jest czas każdego z osobna używać :) Mam najpotrzebniejsze z Oriflame i najczęściej tymi się posługuję i są rewelacyjne! mam już kilka lat i bardzo polecam :)

    OdpowiedzUsuń
  13. Ja ostatnio kupiłam sobie zestaw z Donegal, 5 pędzelków za 10 zł, żeby na początek spróbować czy podoba mi się używanie pędzli :) Mam jeszcze małe problemy, ale powoli sobie z nimi radzę. Kolekcja moich kosmetyków jest co prawda przy Twojej mega uboga, ale razem z pędzelkami przyszła chęć na wypróbowanie kilku nowych specyfików :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Pamiętaj, że ja też od czegoś zaczynałam, tak samo jak ty na początku miałam jeden byle jaki :)

      Usuń
  14. Hmm jako, że nie jestem aż tak 'biegła' w tematach makijażu - tyle pędzli wydaje mi się zbędnych, ale... W sumie musi być coś na rzeczy :) Pozdrawiam, zapraszam ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. idealny post dla mnie, bo właśnie zbieram się do zakupu jakichś lepszych pędzli :D te co mam to już koszmar.. dlatego dzięki za post! :*

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No to mam nadzieję, że jak coś zamówisz z mojego polecenia się sprawdzi :)
      ja jestem z nich ogromnie zadowolona :) daj mi koniecznie znać jak u Ciebie się sprawdzają :)

      Usuń
  16. Ja mam pedzle od drogich np Zoevy do najtanszych no name i po zrobieniu solidnej selekcji niemal z kazdego jestem zadowolona :) Swoje pedzle myje w podobnej czestotliwosci jak Ty, czasem raz na tydzien, zalezy :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oj marzenie moje ZOEVA :****

      Usuń
  17. Anonimowy17:57

    łaaa dziękuję Ci za ten post.


    yves

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ja dziękuję, że jesteś zawsze :*

      Usuń