Santa Claus Is Coming To ME!


http://www.kadikbabik.pl/2014/12/santa-claus-is-coming-to-me.html


Wszystkie okazje do świętowania nabierają zupełnie innego wyrazu, od momentu, kiedy mieszkamy z dala od rodziców. Wtedy dni, które kiedyś były zwyczajne mają większe znaczenie i na myśl o świętach na samym początku myślę o nich. Dopiero z dala od domu doceniam ich jeszcze bardziej i w każde, nawet najdrobniejsze święto chce im coś podarować.






 Mikołaj?

 W podstawówce był to dzień, kiedy kupowało się prezenty w parach do 20zł, a dzieciaki do lat 5 wierzyły, że ten brodacz istnieje i pcha je kominem pod choinki. Później w Mikołaja marudzimy na kolejki w sklepach i korki na drogach. To tak wiek między 18-23 rokiem. Od momentu mieszkania osobno wszystko jest inne. Mikołaj to dzień pełen uśmiechu, a czas przed nim wypełniony jest planowaniem. Mój dzień był szczególny bo poza przedmiotami dostałam jeszcze inny prezent. Najpiękniejszy. Zapamiętam ten dzień do końca życia. Dzięki takim niespodziankom rozumiem co znaczy płakać ze szczęścia. Zostawiam Was z moimi drobiazgami, które dostałam od rodziny i najukochańszego. A sama lecę do mamy z paczką. 




Ps. wybaczcie rozmazane zdjęcia, rozczochrane włosy.
Dziś to nie ma znaczenia :) 

20 komentarzy:

  1. Anonimowy17:21

    Pochwal się co to za niespodzianka;)

    OdpowiedzUsuń
  2. Anonimowy17:22

    W ciąży? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. fajne

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  4. piekne focie <3
    tez dodalam swoj prezent na bloga, bo mama czadowo go zapakowała!

    OdpowiedzUsuń
  5. super prezenty :) nutella <3 chloe uwielbiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale masz hojnego Mikołaja :)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajne prezenty :D
    Moje Mikołajki były dość zwyczajne... Spędziłam je rozwiązując zadania z fizyki... ;p

    OdpowiedzUsuń
  8. Te czekoladki wyglądają bardzo apetycznie, jednak szkoda mi bybyło je zjeść :(
    Moja mama piekne domki z pierkików zrabiła i też mówi, że teraz szkoda będize to zjeśc :D
    Mm nutella uwielbiam!

    OdpowiedzUsuń
  9. tez mam Nutelle w sloiku z balwanem!!! z takiego opakowania to jest jeszcze bardziej smakowity! No i gratuluje jeszcze innego prezentu ;)

    OdpowiedzUsuń
  10. Super prezenty ale bardzo podoba mi się Twój naszyjnik ze zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  11. Z pewnością mieszkając "na swoim" bardziej docenia sie chwile z bliskimi :) oho, książkę Ani bym przeczytala, pewnie ciekawe przepisy :) pozdrawiam, zapraszam :)

    OdpowiedzUsuń
  12. ale słodko tam u Ciebie :)

    OdpowiedzUsuń
  13. ciekawa jestem bardzo co to za niespodzianka! :)

    OdpowiedzUsuń
  14. Chloe, uwielbiam te zapachy ;)

    OdpowiedzUsuń
  15. tez dostalam te ksiazke ;D

    OdpowiedzUsuń
  16. Piękne zdjęcia, przepełnione radością, ciepłem i ogromem miłości :) Właśnie z takimi uczuciami kojarzą mi się święta. Ale pochwal się, co to za wspaniały prezent ? Powiało taką tajemniczością, że chyba teraz każdy chce usłyszeć co takiego ważnego się wydarzyło :))

    OdpowiedzUsuń
  17. mam wrażenie, że po wyprowadzce z domu rodzinnego wszystko przewraca się do góry nogami i zmienia na lepsze :)) piękny, radosny post i zdjęcia!
    pozdrawiam :))

    OdpowiedzUsuń