WELCOME TO BUDAPEST



Nie wiem czy wciąż umiem to robić. Jednak zaryzykuję. Tak wiele wciąż mam do napisania.


Minęło bardzo dużo czasu od mojej ostatniej wizyty tutaj. Nie wiem jak mogłam z tego zrezygnować.  Może to było wygodniejsze, a może potrzebowałam odpoczynku. Ale mam wciąż wiele do napisania.

Dużo się zmieniło, wiele poukładało i teraz mam już tylko czas dla siebie i aby się realizować, podróżować i nadal działać. Już nie gonię, bo wszystko dogoniłam.








Zatem do zobaczenia. Opowiem Wam jak odnaleźć spokój.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram