ZIMOWI ULUBIEŃCY MARKI CLINIQUE


Zimowe ideały są nieco cięższe niż te letnie, bardziej intensywne i mocniej otulają.



Kolorystyka to dużo brązu i złota. Ruszamy....



Moje ideały marki CLINIQUE na zimę to kultowe kosmetyki. Niezwykle trwałe i wydajne.



Najpiękniejsza paleta CLINIQUE to zdecydowanie 03 Morning Java. Pigmentacja, kolory, połysk. To 3 najtrafniej opisujące ją słowa. Możemy czarować dzięki niej makijaże wieczorowe jak i te moje ulubione lekkie dzienne. Zdecydowanie piękna i najlepsza.



Jeśli chodzi o idealny puder wykończeniowy to hitem jest Almost Powder. Nie znam bardziej aksamitnego pudru, jego niesamowite wykończenie sprawia, że nasza skóra staje się jak aksamit. Możemy bawić się stopniowaniem i budować krycie. Od delikatnego wyrównania kolorytu po mocne krycie. Wydajny do granic możliwości, a teraz w jeszcze piękniejszym puzderku, które po otwarciu ukazuje nam lusterko.

Bronzer to jeden z najważniejszych moim zdaniem kosmetyków. Bez niego nasza buzia wygląda płasko, to on dodaje nam trójwymiarowości. Dodaje uroku i akcentu. Mój ulubiony z marki Clinique to ten w odcieniu 02 sunkissed. Ma złotawe drobinki, przez co pięknie połyskuje na policzkach.



Do zadań specjalnych na zimę jest oczywiście podkład Anti Blemish. Tutaj również mamy przepiękne aksamitne wykończenie. Momentalnie zastyga na naszej skórze i utrzymuje się w nieskazitelnym stanie przez wiele godzin. To jego wielki atut.

Pod oczy w ostatnim czasie nakładam lekki korektor rozświetlający Airbruh Concealer. W kilka chwil znikają oznaki niewyspania i zmęczenie. Pędzelek na końcu sprawia, że możemy go używać w każdym miejscu. 

Ostatni ideał zimowy to najnowszy tusz do rzęs marki Clinique Lash Power Flutter to Full. Idealny ze względu na możliwość stopniowania nakładanego tuszu. Nowe, innowacyjne opakowanie – po przekręceniu jego ruchomej części, zaciska się lub rozluźnia na główce szczoteczki, kontrolując w ten sposób ilość tuszu na szczoteczce.


Uwielbiam te kosmetyki, a Wasze zimowe ideały to?

1 komentarz:

Instagram