POZNAJCIE RÓŻ NARS ORGASM

http://www.kadikbabik.pl/2016/06/potwierdzam-kultowosc-nars-orgasm.html

NARS to marka kultowa, niezwykle ceniona przez makijażystów i co najważniejsze od września pojawi się w Polsce. Jestem pewna, że każda z Was ją zna, choćby ze słyszenia lub z instagramowych zdjęć. Dziś opowiem o najnowszej odsłonie różu NARS ORGASM. Musicie to zobaczyć! #NARSissist





Kiedy w roku 1999 François Nars stworzył swój ikonowy róż do policzków, wywołał niesamowitą sensację, która doprowadziła do powstania licznych inspirowanych nim produktów, niezliczonych nagród i pozycji nr 1 w kategorii najlepiej sprzedającego się w Stanach Zjednoczonych różu do policzków. Dziś, ponieważ dobrego nigdy zbyt wiele, oryginalny róż jest dostępny w dużym formacie w edycji limitowanej.

Zaprojektowany we współpracy z Fabienem Baronem z Baron & Baron duży format różu otrzymał również specjalne logo NARS, flirciarskie zdjęcie z kampanii reklamowej oraz zabawny hashtag na lusterku #whatmakesyoublush – Twój największy Orgasm.






Aby uchwycić zabawny i flirciarski charakter nowej kampanii Orgasm Blush, François Nars zaprosił do współpracy włoską modelkę Mariacarlę Boscono. Zdjęcia zostały wykonane w stylu okładek magazynów z lat 50-tych. 



Look z kampanii Orgasm Blush został uzyskany przy zastosowaniu następujących technik i produktów:

Do stworzenia efektu kokieteryjnej cery, na skórę modelki nałożono bazę Pore Refining Primer oraz nawilżający krem koloryzujący Pure Radiant Tinted Moisturizer SPF 30 - St. Moritz. W dalszej kolejności kremowy Orgasm Multiple w sztyfcie został nałożony w zagłębienia policzków i ku górze w kierunku skroni a następnie roztarty opuszkami palców, okrężnymi ruchami, dla uzyskania efektu pełnego rumieńca. Dla mocniejszego efektu róż Orgasm Blush został naniesiony na kości policzkowe przy pomocy pędzla do różu #20.

Na koniec usta zostały obrysowane i wypełnione kredką Velvet Lip Liner - Nihiwatu a intensywności koloru dodała im pomadka Scandal Lip Gloss.




Brzoskwiniowy róż – zawsze twarzowy – wystarczy, żebyś dostała rumieńców.


Róż NARS  jest niesamowicie napigmentowany, na policzku zostawia tak piękną taflę rozświetlenia, że nie potrzebuję już rozświetlacza.  Idealny do codziennego makijażu jak i wieczorowego. Kosmetyk multizadaniowy. Mimo tak dużej ilości złotawych drobinek, na policzkach efekt jest subtelny, możemy go z łatwością stopniować. ż do policzków w odcieniu ORGASM jest absolutnie najpiękniejszy z całej palety dostępnych odcieni. 

 Popieram takie ORGASMy! 
 

12 komentarzy:

  1. ale ma świetny opalizujący odcień, ja używam róż z the balm frat boy, uwielbiam ten odcień ;)
    PorcelainDesire

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Znam i lubię, ale olśniewające efekty to tylko z NARS :) będę Cię przekonywać do nich z każdym kolejnym wpisem :*

      Usuń
  2. Nie wierzę, że będzie w stacjinarnie dostępny! Nareszcie!!!!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Taaaaaaaaaaaaak będzie <3 od WRZEŚNIA!

      Usuń
  3. O ja... ale fantastyczne okulary i kapelusz. Najpiękniejsze i najdziwniejsze jakie widziałam :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przepiekny, ale mam niemal identyczny ze Sleeka i na razie nie potrzebuje oryginalu, choc kto wie ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Cudowny jest! Chyba w końcu ulegnę i go kupię :)

    OdpowiedzUsuń
  6. przepiękny ten róż ! Jak tylko wrócę do Holandii to pewnie go kupię, bo w Polsce będzie kosztował tysiące :D

    OdpowiedzUsuń
  7. ile gramow ma ten duzy Orgasm?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. 8g jest spory :)))) te klasyczne maja chyba 4,5 :)

      Usuń