Marc Jacobs Daisy


http://www.kadikbabik.pl/2015/01/marc-jacobs-daisy.html

W te zimowe dni, kiedy mamy za oknem śnieg i  pluchę takie zapachy podnoszą na duchu i pokazują, że wiosna i lato są blisko. A dzięki Daisy można powiedzieć, że na wyciągnięcie ręki. Daisy to bardzo wesoły zapach. Cokolwiek to oznacza uwierzcie mi, że wąchając go właśnie te słowa przychodzą mi na myśl i najtrafniej go określają. To delikatna kompozycja, zupełnie prosta, bez skomplikowanych mieszanek. Jednak jest w nich coś co tak bardzo nas przyciąga. Co to takiego?


'' Marc Jacobs to amerykański projektant mody urodzony w 1963 roku. Absolwent High School of Art and Design w Nowym Jorku oraz Parsons School of Design jest laureatem wielu nagród i wyróżnień, m.in. Perry Ellis Gold Thimble Award czy The Women’s Designer of the Year Award. Od 1997 roku projektant Marc Jacobs pełni funkcję dyrektora w domu mody Louis Vuitton. Jego kolekcje cieszą się dużym powodzeniem oraz zyskały uznanie krytyków mody na całym świecie. Prywatnie związany z Lorenzo Martonem, Marc Jacobs jest również twórcą własnej linii ubrań oraz nieco tańszej kolekcji Marc by Marc Jacobs, która odniosła komercyjny sukces. Od kilku lat projektant z powodzeniem wypuszcza na rynek perfumy sygnowane swoim nazwiskiem.''




Woń przywodzi na myśl słońce, kwiecistą łąkę pełną stokrotek, szczęście, wolność.
Daisy to zapach świeży, kobiecy, z nutą zabawnej niewinności. Otwiera go finezyjna kompozycja truskawki, czerwonego grejpfruta i fiołka. Serce zapachu rozkwita nutami gardenii i jaśminu, a w jego bazie znajduje się piżmo, wanilia, i białe drzewa.


Perfumy Daisy Marca Jacobsa to kwiatowo - owocowy zapach damski. Pierwsze skojarzenie to łąka pełna kwiatów i stopy mokre od rosy. To tak prosty zapach, że próżne opisywanie go skomplikowanymi słowami. Jest lekko, jest radośnie i to właśnie dominuje! Odnajdziemy w zapachu cierpkiego grejpfruta, w takiej delikatnej tonacji. Gdzieś nieopodal przebija się jaśmin i gardenia w bardzo delikatny sposób. I na koniec te nasze stokrotki przebijające się z trawy w postaci dzikiej truskawki, która ociepla nieco zapach. Na koniec ocieplająca aurę esencja waniliowa. 


Kompozycja zdecydowanie ujmuje swoim owocowo-kwiatowym charakterem i po pierwszym flakonie Daisy chcemy więcej i więcej. To zapach, który wciąga nas w swój infantylny świat i zmienia nasz punkt widzenia. Za każdym razem kiedy przy pomocy atomizera uwalniamy woń Daisy możemy poczuć przez kilka chwil przyjemny podmuch letniego wiatru i niosący za nim zapach polnych kwiatów. Później oswajamy się z wolnością, radością i lekkością mieszanki i  jak emocje nieco opadają zostaje nam prostota połączona z elegancją. 

Dzięki takiemu zespoleniu ze sobą mieszanek zapachowych mamy coś absolutnie uniwersalnego na dzień oraz na wieczór. Wszystko zależy od naszej interpretacji. Początkowo sięgałam po Daisy jedynie na wieczór, na kameralne wyjścia. Dziś nie wyobrażam sobie wyruszenia bez ich otoczenia na zakupy czy spacer. Właśnie to tworzy ich otoczkę ponadczasowości i oryginalności. 





Nuty zapachowe:
nuta głowy: dzika truskawka, liście fiołka, czerwony grejfrut
nuta serca: fiołek, jaśmin, gardenia
nuta bazy: esencja waniliowa, piżmo, białe drzewa (white woods)

Główne nuty to dzika truskawka, fiołek, gardenia, jaśmin, wanilia i piżmo. 


Największym atutem tych perfum jest sam flakon. Daisy to piękny flakon uwieńczony białymi stokrotkami ze złotym akcentem i żółtawym kolorem perfum przelewających się w środku. Flakon jest niezwykle dziewczęcy, a sama nazwa Daisy z angielskiego oznacza właśnie stokrotkę. Połączenie to idealnie pasuje do wszystkich następnych flakonów ze względu na zachowanie w projekcie tego samego wzoru stokrotki i złotych akcentów.




Na sam koniec mogę powiedzieć tylko jedno.
Z pewnością to zapach, który woła o więcej i już chciałabym pisać o kolejnych siostrach Daisy. Marzy mi się jeszcze kilka flakonów ozdobionych stokrotkami...



19 komentarzy:

  1. Anonimowy08:38

    A wiesz, że Daisy to jeden z zapachów dedykowanych dla Panien Młodych na dzień ślubu? Dowiedziałam się o tym będąc w Douglasie przed swoim ślubem, zaczełam szukać swojego zapachu, podesżła do mnie Pani z pytaniem czy w czymś pomóc, powiedziałam po prostu, że potrzebuje perfum na wyjątkowy dzień ślubu i od razu podała mi Daisy własnie ze słowami, że na szkoleniach zawsze podkreślają, że na ślub tylko Daisy lub Amor Amor, ale te dla mnie nie do zniesienia, a w Daisy zakochałam się od pierwszego zapachu. One zawsze bedą przypominać mi o pięknym dniu, jak tlykootwieram flakon i zamykam oczy widzę siebie w białej sukni tamtego dnia :) Pozdrawiam Cię serdecznie Klaudio :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. O proszę! Ale wspaniała historia :)
      z pewnością poszukam dziś jeszcze więcej na ten temat. Bardzo dziękuję za komentarz :)

      Usuń
  2. Nie miałam jeszcze okazji ich wypróbować, ale słyszę wiele pozytywnych opinii o zapachu. Długo utrzymuje się zapach? :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Anonimowy15:52

    Też lubię te perfumy, a kiedyś dla odmiany miałam wersję fraiche, też bardzo fajna. Ogólnie Marc Jacobs tworzy piękne zapachy, lubię też Lolę. A Daisy - to wiosna, i radość, jak słusznie zauwazyłaś - wesołe perfumy. Może wywołają szybką wiosnę? :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie chce już powąchać kolejne odmiany! Mam nadzieję, że wywołają wiosnę bo zima w tym roku jakaś taka marna :(

      Usuń
  4. Nigdy nie miałam z nimi do czynienia... Niestety, ale nic straconego ;););)
    Zapraszam na nowy post "snake nails" ;) miłego wieczoru ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. No pewnie, że nic straconego :)
      Wystarczy wybrać się do SEPHORY i powąchać i już tylko będziesz myśleć o kupnie!

      Usuń
  5. ja mam nIebieska.. kocham!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam i uwielbiam!!! :)))

      Usuń
  6. Ostatnie zdjęcie jest cudowne!

    OdpowiedzUsuń
  7. piękne zdjęcia :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Anonimowy22:06

    To moje ulubione perfumy :)

    OdpowiedzUsuń
  9. Na pewno są cudowne :))

    OdpowiedzUsuń
  10. śliczne zdjencia i ładny blog będe padać czesciej obserwuje .

    - http://laninatosia.blogspot.co.uk/

    OdpowiedzUsuń
  11. Mam chrapkę na te perfumy od jakiegoś czasu! :)

    SOME ROSES

    OdpowiedzUsuń