ZAPACH JESIENI CLINIQUE AROMATICS IN BLACK

Chcesz poznać najpiękniejsze ciężkie perfumy na jesień? Zapraszam do świata Aromatics in Black.




Jeśli szukasz zapachu zmieniającego się razem z Tobą w ciągu dnia, to dobrze trafiłaś. Zapach który chcę Wam bliżej przedstawić to specyficzna kompozycja. Początkowo nie polubiłam jej. Mówiłam, że są za ciężkie, że to z pewnością zapach nie dla mnie. I kiedy moja koleżanka zaczęła je nosić na co dzień. Polubiłam je na niej. Przywykłam do tej początkowej niesłychanej ciężkości, do tego bardzo grubego swetra, który za ich sprawą nas otulał. Aż pewnego dnia sama po nie sięgnęłam. Nieśmiało użyłam niewiele. Tak aby na początku po prostu się polubić. Z czasem moja więź z nimi urosła do takiego stopnia, że codziennie używałam właśnie Aromatics In Black. Dziś to zapach, który bardzo często na siebie zakładam. Początki nie były łatwe, bowiem pierwszy kontakt z nimi jest specyficzny. Często można usłyszeć, że są za mocne. Jednak po chwili opadają pierwsze akordy i zaczyna wydobywać się nietuzinkowy bukiet kwiatów... Ruszamy.



Zapachy marki Clinique możemy podzielić na te lekkie, delikatne, wiosenne, oraz bardzo ciężkie, otulające. Dwie skrajności. 

Zdecydowanie Aromatics In Black od Clinique to ten bardzo ciężki zapach. Kiedy pierwszy raz go powąchamy trzeba mieć dystans, należy dać mu chwilę. Kiedy już zaczynamy odkrywać w nim bukiet kwiatów neroli, jaśminu i bergamotki robi się ciekawie. Dokładnie przemyślana kompozycja.

Końcówka jest o wiele bardziej spokojna, romantyczna i słodka. Cały zapach zamyka się po dłuższym noszeniu słodkimi akcentami fasoli tonka. Ten początkowo ciężki i kadzidlany zapach  nabiera miękkiego charakteru, subtelnie przechodzi w jego drugie oblicze - delikatność. Wystarczy dać mu czas, a w ciągu dnia zapach zmieni się z nami, od energicznego poranka z ciężką kompozycją, po subtelny i przyjemny wieczorny zapach w słodkich tonach.

Fani nietuzinkowych zapachów rozkochają się w Aromatics in Black. 




Sama czerń flakonu idealnie odzwierciedla jego siłę. Klasyczny flakon, złoty minimalistyczny napis, to właśnie Clinique.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Instagram